O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Są spodki latające, ale Katowice zaprezentowały Spodek "biegający". Meta biegu w Spodku TO JEST TO!

Z Leszkiem, warszawianką Ojlą, Agnieszką i z jej najlepszym kibicem - synkiem Jędrusiem, przy moim stoisku z książkami - w Spodku.

Kenijczyk Paul Ngetich chciał ściągnąć czapkę z głowy, gdy dowiedział się, że ten facet na banerze za plecami - z tymi rekordami życiowymi - to ja. On ma na razie na 10 km życiówkę ledwie 28:50. Kudy mu do moich 28:33 nabieganych 23 lata temu. Ma szczęście, że urodził się 25 lat lat później, niż ja, bo dostał by kiedyś "bobu" ode mnie, oj dostał :)))
Paul będzie teraz "punktował" polskich biegaczy aż do listopada. Co tydzień ma zaplanowany start.


Po Spodkiem spotkałem Grażynkę i Henryka - z Sopotu....


...oraz dwóch szczecinian - a jakże - Łukasza i Piotra. Reprezentowali szczecińskie prawo i sprawiedliwość - wszak obaj są prawnikami. Dojechali szybko, bo jechali przez... Berlin :) Wychodzi wprawdzie ok. 100 km więcej, ale podróż (tylko autostradami) trwa o godzinę... krócej. Bo 300 km jazdy "polskimi" drogami to godzina dłużej niż 400 km autostradami.


.


.


.


.



.


.


.



.


.


.


.


.


.



.


.



.


.


.


.


.


.


.


.

.


.


.


.


.

.


.


.


.


.



.


.


.


.


.

.


.


Agnieszka musi się teraz przyzwyczajać do kamer i dziennikarskich wywiadów.


Robert z Jackiem Wszołą - gościem imprezy.


Uszczęśliwiony gliwiczanin Jacek - ledwie po chorobie, a pomimo tego z nowym rekordem życiowym! - oraz Piotr na mecie.



Marzenie każdego sportowca - podium! W tym biegu - wyjątkowo na skalę Polski - panie otrzymały nagrody większe od mężczyzn. Ciekawe, czy nie było protestów?


Copyright 2005 Jerzy Skarżyński