|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną LA-Statystyka |
|
|
|
Na tle Aten z "wysokości" Akropolu.
Szczecińsko-policka grupa biegająca w Atenach.
To nie wizyta w galerii figur woskowych! Ten żołnierz (he, he, żołnierz!) jest żywy. Serio! Tyle, że... zasypia (a może się budzi?) :)))
"Potteromania" na ulicach Aten.
Marian z Benkiem Foltynowiczem przy basenie olimpijskim.
W drodze na start.
.
Czyżby to... Fejdippides? W takich butach?!
Finiszowe metry debiutującego w maratonie Łukasza.
Czas 3:49:29 jak na niezbyt długi okres przygotowań był dla niego "nad" kreską, lepiej niż oczekiwał. Ale zadecydowała konsekwencja taktyczna od pierwszego kilometra. Spokooojnie, byle nie dać się ponieść z tłumem.
Basia przeholowała na starcie i zapłaciła za to w
końcówce. 4:14:40 nie było szczytem jej marzeń, ale... następnym razem będzie lepiej przygotowana i fizycznie, i taktycznie.
.
Na Akropolu.
.
Poznajecie? Tak, to trener Gmoch. Nie - on nie
biegł w maratonie. Ani nie wraca z urlopu. On tu pracuje :) |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |