O sobie   Moje bieganie   Moje książki    LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Całość odbywa się w przepięknej scenerii, tuż przy Farmleigh House, gdzie umiejscowiono linię startu. Najważniejszym akcentem pikniku był bieg na 5 km, w którym na równi z dorosłymi mogły stanąć dzieci od 12. roku życia. Pomysł na wspólne rodzinne bieganie - absolutnie fantastyczny.


Farmleigh House jest posiadłością z końca XVIII w. położoną na 78 hektarach, niespełna 5 km od centrum Dublina. Była niegdyś niewielkim gruzińskim domem. W 1847 r. został zakupiony i rozbudowany przez Edwarda Guinnesa, wnuka wielkiego Arthura Guinnesa, założyciela browaru GUINNESS.
W 1999 r. za 29 mln euro posiadłość została odkupiona od rodziny Guinness przez rząd Irlandii. Dom z dbałością o każdy szczegół został starannie odnowiony. Teraz są tu podejmowani i kwaterowani dygnitarze i goście najwyższego szczebla z całego świata. Posiadłość udostępniona jest do zwiedzania - serdecznie polecam!


Bohaterami tego dnia byli, jak to na rodzinę przystało, ojciec i syn, czyli stały bywalec moich reportaży Sławomir Głaz z 13-letnim synem Aleksandrem. Postanowili w rodzinny sposób zmierzyć się z tym dystansem. Sławek miał zamiar bić swój rekord życiowy, a dla Alexa, był to debiut na tym dystansie. Już sam fakt stanięcia na starcie z własnym tatą był bardzo ekscytujący. Pomimo bardzo rodzinnej i piknikowej atmosfery podejście 500 uczestników do biegu było bardzo poważne i nikt nie miał się zamiaru się tu obijać. Dla Alexa był to już drugi bieg w barwach naszego klubu biegowego Polish Run Team.
Na zdjęciu: ostatnie ojcowskie wskazówki dotyczące taktyki biegu na poszczególnych odcinkach.


Organizatorzy podprowadzają uczestników pod linię startu. Dwie minuty później Sonia O'Sullivan da sygnał do rozpoczęcia biegu.


.



1. miejsce zajął Paul Gibbons (Irlandia) - 16:50


Wśród kobiet zwyciężyła Azmera Gebrezgi (Erytrea) - 17:41


2. miejsce zajęła Polka Patrycja Włodarczyk - 18:09!


Gdy robiłem to zdjęcia, Sławka od mety dzieliło kilkanaście metrów. Już wiedział, że rekord życiowy ma w kieszeni. To wspaniałe uczucie z zawodów na zawody być coraz lepszym.
Sławek po przekroczeniu mety szybko ubrał na siebie pamiątkową koszulkę, by zakryć numer startowy i natychmiast pobiegł z powrotem, by jak najszybciej odnaleźć syna, któremu chciał trochę "pozającować" i zmotywować do mocnej końcówki. Gdy tylko odnaleziony Alex zorientował się w intencjach taty, wymownie machnął ręką, jakby chciał powiedzieć: "Nie trzeba tato, wszystko w porządku - dam radę". Jak mogliśmy się przekonać, jak powiedział, a raczej "zamachnął", tak zrobił.


Oto ON - Aleksander Głaz we własnej osobie. To najpiękniejszy finisz jaki widziałem w życiu. Wyzwolona nieprawdopodobna energia z niezwykłą dawką zacięcia, to absolutny finisz wszechczasów. Przypomnę, że Alex ma 13 lat, a na ostatnich kilkunastu metrach wyprzedził 4 dorosłe osoby, kończąc swój debiutancki bieg w doskonałym czasie.


Obaj bardzo szczęśliwi i dumni z siebie.
Aleksander Głaz (Polish Run Team) - miejsce 292. - 29:51 - DEBIUT - rekord życiowy
Sławomir Głaz (Polish Run Team) - miejsce 63. - 21:32 - rekord życiowy


Tak, jesteś wielki! Po prostu ALEKSANDER WIELKI!

Po biegu organizatorzy zadbali o serię sportowych zabaw i konkursów dla najmłodszych. W tej części imprezy pałeczkę przejął McDonald's. I zrobił to naprawdę bardzo profesjonalnie. W sportowych zabawach wzięła udział najmłodsza z rodziny Głazów - Maja.


.


Organizatorzy podprowadzają uczestników pod linię startu. Dwie minuty później Sonia O'Sullivan da sygnał do rozpoczęcia biegu.


.



.


.


Pamiątkowe zdjęcia:
z Patrycją Włodarczyk (w czarnej koszulce)...


...i Sonią O'Sullivan!


Patrycja i Sonia.

Oprócz Sławka z synem Alexem i Patrycji Włodarczyk w biegu wzięła udział również Lena Staniszewska, zajmując 115. miejsce z czasem 23:59 - GRATULUJEMY!

Zapraszamy Polaków przebywających na emigracji do wstąpienia do klubu biegowego Polish Run Team. Prosimy o kontakt meilowy: polish.run.team@gmail.com
Pozdrawiam - Mieczysław Jurochnik

Post scriptum: Dublin, 14.07. Mietek donosi:
"Polish Run Team" biega z Patrycją!!!
Przebywająca od trzech lat w Irlandii lekkoatletka Patrycja Włodarczyk, specjalistka od biegów średnich i długich, jest wciąż czynnie trenującą biegaczką z 14-letnim doświadczeniem i niezliczonymi sukcesami. Gdy rozpoczynała swoją przygodę z bieganiem miała 15 lat, czyli biega prawie połowę swojego życia i - jak żartobliwie mówi - już nic innego nie potrafi robić.


Patrycja Włodarczyk to trzykrotna mistrzyni Polski: w roku 2001 i 2003 w biegu na 3 000 m z przeszkodami oraz w 2003 r. w biegu na 10 000 m. Była zawodniczką kadry narodowej. W swojej polskiej karierze reprezentowała AZS AWF Katowice, AZS AWF Wrocław i Victorię Racibórz.
Po dłuższej przerwie w treningach powraca do regularnego biegania i jest obecna na ważniejszych irlandzkich imprezach biegowych. Patrycji bardzo spodobała się formuła naszego klubu biegowego "Polish Run Team" i zgodziła się biegać w naszych barwach. To wielki zaszczyt dla nas mieć w swoich szeregach taką zawodniczkę. Wspólne treningi i jej ogromne doświadczenie będą dla naszego klubu nieocenioną pomocą w biegowym rozwoju!


Copyright 2009 Jerzy Skarżyński