O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   Zestawienia   Kalkulator

 .

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Forum

Linki

Kontakt



 

 



Zacząłem spokojnie, biegnąc swoim tempem. Zakładałem, że stać mnie na wynik rzędu 1:19-1:18, a to zapewni mi zwycięstwo w kategorii 50-latków i będzie rekordem imprezy w tej kategorii wiekowej. Na półmetku, mimo że starałem się biec bardzo ostrożnie, miałem jednak aż 38:07, przynajmniej minutę za szybko. Wystraszyłem się nawet, że druga część okaże się teraz "drogą przez mękę".
(zdj. "górne": www.maratonypolskie.pl)

Nie było jednak tak źle. Druga połowa była tylko 45 sekund wolniejsza. Czas 1:16:59 był dla mnie sporym zaskoczeniem, bo przecież szczyt formy mam mieć dopiero za dwa miesiące, podczas Mistrzostw Europy.
 

Po biegu trafiłem od razu w dobre ręce. Aż dwie masażystki zajęły się "stawianiem mnie na nogi". Przy okazji porozmawiałem ze zwycięzcą kategorii M 35, dziennikarzem Gazety Wyborczej - Wojtkiem Staszewskim (uzyskał na mecie czas 1:20:47), z którym przebiegłem kilka pierwszych kilometrów.

Na trasie półmaratonu pojawił się też wokalista zespołu Myslovitz, Artur Rojek (czas 1:39:47), oraz były senator i poseł, prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów, Ireneusz Niewiarowski (czas 1:39:34).



Stać na podium, i do tego na jego najwyższym stopniu, to wspaniała nagroda za całe miesiące ciężkiego treningu. Warto się męczyć dla takich momentów!
(zdj. "górne": www.maratonypolskie.pl) 

Copyright 2005 Jerzy Skarżyński