|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną Zestawienia Kalkulator |
|
|
.
|
Zacząłem spokojnie, biegnąc swoim tempem. Zakładałem, że stać mnie na wynik rzędu 1:19-1:18, a to
zapewni mi zwycięstwo w kategorii 50-latków i będzie rekordem imprezy w tej kategorii wiekowej. Na półmetku, mimo że starałem się biec bardzo ostrożnie, miałem jednak aż 38:07, przynajmniej minutę za szybko. Wystraszyłem się nawet, że druga część okaże się teraz "drogą przez mękę".
Nie było jednak tak źle. Druga połowa była tylko 45 sekund wolniejsza. Czas 1:16:59 był dla mnie sporym zaskoczeniem,
bo przecież szczyt formy mam mieć dopiero za dwa miesiące, podczas Mistrzostw Europy.
Po biegu trafiłem od razu w dobre ręce. Aż dwie masażystki zajęły się "stawianiem mnie na nogi". Przy okazji porozmawiałem
ze zwycięzcą kategorii M 35, dziennikarzem Gazety Wyborczej - Wojtkiem Staszewskim (uzyskał na mecie czas 1:20:47), z którym przebiegłem kilka pierwszych kilometrów.
Na trasie półmaratonu pojawił się też wokalista zespołu Myslovitz, Artur Rojek (czas 1:39:47), oraz były senator i poseł,
prezes Krajowego Stowarzyszenia Sołtysów, Ireneusz Niewiarowski (czas 1:39:34).
Stać na podium, i do tego na jego najwyższym stopniu, to wspaniała nagroda za całe miesiące ciężkiego treningu.
Warto się męczyć dla takich momentów! |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |