O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   Zestawienia

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Forum

Linki

Kontakt



 

Skorzystałem z tego zaproszenia i okazał się on strzałem w dziesiątkę! W niesamowitej ciszy, przy znakomitej pogodzie (słońce grzało wtedy cały tydzień niemiłosiernie, ale mi to nie przeszkadzało) mogłem wrócić do pisania. Do tego stopnia byłem zaabsorbowany pracą, że ani razu nie wyszedłem na bieganie! Miałem ze sobą wyposażenie biegowe, ale... nie było czasu biegać!

Nad moją głową, na bezchmurnym niebie, co chwilę pojawiały się smugi samolotów, które akurat nad tym rejonem mają swoje korytarze. Ich lot na dużych wysokościach był na moje szczęście zupełnie bezgłośny, więc nie zakłócał niemal kłującej uszy ciszy. Jedynymi, ale miłymi dźwiękami dochodzącymi do moich uszu było wieczorne cykanie świerszczy. 

Copyright 2005 Jerzy Skarżyński