O sobie   Moje bieganie   Moje książki    LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Z Ciocią Reginą oraz Elisabeth i Hansem-Albertem Steen.


Termin przyjazdu był dopasowany do trwających w tych dniach w Szczecinie Dniach Morza. To nie Kieler Woche, ale i tak Wały Chrobrego i zacumowane tu żaglowce i jachty zrobiły na nich ogromne wrażenie.


.


.



.


.


.


.


.


.


W "Różance".


.



W "Cafe 22" - uroczej kawiarni z widokiem na panoramę Szczecina.


.


.


Hans-Albert ma teraz 71 lat. Zaczął regularny trening biegowy w wieku 55 lat. Dlaczego? Przy wzroście 170 cm ważył już ponad 90 kg. Postanowił "coś" ze sobą zrobić. Jego wybór padł na zdobywające wtedy w Niemczech wielu zwolenników bieganie.
Dzisiaj waży 62 kg, jego rekord życiowy w maratonie (sprzed kilku lat) wynosi 3:36, a w ub. roku - już w kategorii 70-latków - nabiegał 3:46.
Biega ok. 80-90 km tygodniowo, wypija codziennie prawie 4 l płynów, w tym 2 l zielonej herbaty, a oprócz biegania niemal codziennie pracuje wraz z żoną Elisabeth w ich przepięknym ogródku.


.


.


.


Mimo, że w Paderborn ma ciekawą trasę biegową, to był jednak pod ogromnym wrażeniem trasy, którą mu pokazałem pierwszego dnia: start na Jasnych Błoniach przy fontannie, potem koło Pomnika Czynu Polaków, przy amfiteatrze, obok Różanki, dalej w kierunku pętli tramwajowej "3", dalej obok stadionu "Arkonii", przy "Oberży Chłopskiej", fragmentem trasy wokół Arkonki, potem trasą spacerową aż do ul. Miodowej, a powrót przeuroczą trasą w Lesie Arkońskim do stadionu "Arkonii" i z powrotem do Jasnych Błoni. 11,5 km zleciało bardzo szybko, zwłaszcza, że wykorzystałem ten czas na szkolenie dawno nie używanego niemieckiego.


Copyright 2009 Jerzy Skarżyński