|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną LA-Statystyka Kalkulator |
|
|
|
Najciekawiej
zapowiadał się start seniorów na 10 km. Frekwencja dopisała i na
starcie pojawili się prawie wszyscy kandydaci do medali. Z
„wielkich” zabrakło przede wszystkich olimpijczyka z Aten
– Radosława Popławskiego.
Ten
się śmieje, kto się śmieje ostatni. Artur Osman walczył jak lew,
próbując rozerwać grupę, ale ostatecznie zabrakło dla niego
miejsca na podium. Wygrał bieg „czający” się w tej
grupie na ostatnim miejscu Jakub Czaja.
Ja
najbardziej cieszyłem się z brązowego medalu drużyny MKL Szczecin,
w której biegło dwóch moich podopiecznych: Józek Zabielski i
Szymon Cybulski. Na zdjęciu od prawej: Marcin Wnuk, ja, Józek
Zabielski, Szymon Cybulski, Mateusz Rycko i Bogusia Zakrzewska.
Rywalizacja
kobiet nie była tak emocjonująca przede wszystkim dlatego, że grono
elity było bardzo wąskie i medale były „przydzielone”
już przed biegiem.
Medal srebrny dość pewnie wywalczyła maratonka, dwukrotna olimpijka - Małgosia Sobańska. Dla niej przełaje to element przygotowań do sezonu na szosie, więc często widać ją na przełajowych trasach. Chyba sama nie zliczy już wszystkich swoich medali MP?
Najliczniej
obsadzone były biegi juniorów, zarówno na 3 jak i na 6 km. Czy są
w nich przyszli polscy olimpijczycy? Na pewno tak, chociaż –
jak udowadnia życie – nie koniecznie będą nimi medaliści
tego biegu!
Czy
zostaną nimi moi podopieczni: Mateusz Rycko (nr 977), albo
Sławek Dida (nr 978)? Na razie są na dobrej drodze, więc...
poczekamy, zobaczymy! |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |