O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

.


Trasa była bardzo ciężka - do półmetka tylko podbieg. Podbieg to mało precyzyjne określenie - to była niemal wspinaczka, bo różnica pozimów pomiędzy startem a nawrotem wynosiła aż 500 m! A po osiągnięciu półmetka zbieg wprawdzie, ale wiadomo, że i zbieg bywa trudny...


Robert został tam bardzo gorąco przyjęty przez zaprzyjaźniony klub biegacza BIG FOOT JOGGING FAMILY z miejscowości TAICHUNG.


Wygrał kategorię 40-latków! Oto najlepsi w tej kategorii podczas ceremonii dekoracji.


Oto fragment komunikatu. Mało czytelny, gdyż pisany samymi... Krzakami ;) A to PEŁNE WYNIKI:


.


.


.


Był także pod troskliwą opieką dziewczyn...



...które znały starą polską maksymę "Przez żołądek do serca" ;)))


To "scenografia" trasy widziana z okien samochodu.


Na trasie były liczne tunele.


.


A to link do innych zdjęć: Link

Copyright 2007 Jerzy Skarżyński