O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Medale, puchary, kwiaty, moje książki i... kasa czekały na zwycięzców biegu. Nie tylko zwycięzców :)


Podium kobiet to: 1. m. Ania NICIŃSKA (UKS ÓSEMKA Police), 2. m. Emilia KUMOŚ (WLKS Wrocław) i 3. m. Paulina WŁODAREK (MKL Szczecin). Kolejne miejsca zajęły: Monika ANDRZEJCZAK (MKL Szczecin), Krystyna GLISZCZYŃSKA (BASZTA Bytów) i Monika FRANCZAK (UKS TORNADO Szczecin).


Mężczyźni: 1. m. Artur KOZŁOWSKI (MULKS MOS Siedlce), 2. m. Aleksandr NIKALAJUK (Ukraina), 3. m. Władimir TIMASZOW (Ukraina). Tuż za podium byli dwaj szczecinianie: Zbyszek MURAWSKI i Józek ZABIELSKI (nie ma ich na zdjęciu) oraz Maciej TWÓR z MOKASYNA Płoty.

W ogromnym napięciu czekano na wyniki losowania nagród wśród wszystkich, którzy ukończyli bieg. Rozlosowano książki i 15 nagród pieniężnych po 50 zł. Wszystkim warto było wystartować w tym biegu, ale szczęśliwcom, którzy wylosowali te nagrody, było szczególnie WARTO ;)



Biegacze wręcz dwoili i troili się walcząc na trasie z rywalami. Tu Zbyszek... "sześcioi" się, żeby stanąć na podium. To za mało - był czwarty! Gdyby się "ośmioił" wtedy może... ;)


Sześciojenie się pomogło Darkowi Czyżowiczowi - trenerowi IRONMANA Szczecin i czołowemu IRONMANOWI w swojej kategorii wiekowej na świecie. Był po biegu bardzo zadowolony.

"Kurosi" wystarczyło się "czworoić", by wykonać zadanie ;) Do mistrzostw świata we Włoszech jeszcze ma czas szlifować formę.


"Czarna" sześcioiła się, by... wygrać z córką Moniką. Udało się! Była 2 sekundy przed nią. Monikę usprawiedliwiał fakt, że w związku ze zbliżającą się maturą na systematyczne treningi nie ma zupełnie czasu. Chciała tylko ukończyć bieg w dobrej formie. Wznowi treningi na studiach.



Trzy koleżanki z biegowych tras: Monika Andrzejewska, Paulina Włodarek i zwyciężczyni - Ania Nicińska.


Dobry trener to biegający trener. Tomek Lewandowski nie zapomniał, że kiedyś był znakomitym biegaczem. Teraz trenuje - między innymi - swego brata Marcina (jest na obozie kadrowym w RPA). Najlepiej poznaje swych podopiecznych na wspólnych treningach. Wtedy widać wszystko jak na dłoni.

Bogdan Michoński wprowadzał mnie w tajniki biegania podczas mych pierwszych miesięcy wyczynowego treningu, czyli w roku 1977. Duuuuuużo mu zawdzięczam!


Na pierwszych imprezach studenckich był zwykle przede mną. To zdjęcie z zawodów akademickich w 1977 roku. Nic się nie zmieniliśmy - ot, włosy są krótsze ;)


Andrzej Brzozowski przyjechał na imprezę z "maratońskiego" Dębna. W niedzielę organizuje tam bieg na 10 km. Skorzystam z zaproszenia mnie na tę imprezę.


Dyrektor biegu - Marian Kosakowski, etatowy pracownik sponsora tytularnego imprezy - firmy STRABAG, był za bardzo zajęty przy organizacji, by wystartować w "swoim" krosie. Innych imprez nie odpuszcza. 2:52 w berlińskim maratonie kilka lat temu to niezła wizytówka biegowa - prawda? :)


Copyright 2005 Jerzy Skarżyński