|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną LA-Statystyka |
|
|
|
Medale, puchary, kwiaty, moje książki i...
kasa czekały na zwycięzców biegu. Nie tylko zwycięzców :)
Podium kobiet to: 1. m. Ania NICIŃSKA (UKS ÓSEMKA Police),
2. m. Emilia KUMOŚ (WLKS Wrocław) i 3. m. Paulina WŁODAREK (MKL Szczecin). Kolejne miejsca zajęły: Monika ANDRZEJCZAK (MKL Szczecin), Krystyna GLISZCZYŃSKA (BASZTA Bytów) i Monika FRANCZAK (UKS TORNADO Szczecin).
Mężczyźni: 1. m. Artur KOZŁOWSKI (MULKS MOS Siedlce),
2. m. Aleksandr NIKALAJUK (Ukraina), 3. m. Władimir TIMASZOW (Ukraina). Tuż za podium byli dwaj szczecinianie: Zbyszek MURAWSKI i Józek ZABIELSKI (nie ma ich na zdjęciu) oraz Maciej TWÓR z MOKASYNA Płoty. W ogromnym napięciu czekano na wyniki losowania
nagród wśród wszystkich, którzy ukończyli bieg. Rozlosowano książki i 15 nagród pieniężnych po 50 zł. Wszystkim warto było wystartować w tym biegu, ale szczęśliwcom, którzy wylosowali te nagrody, było szczególnie WARTO ;) Biegacze wręcz dwoili i troili się walcząc na trasie z rywalami.
Tu Zbyszek... "sześcioi" się, żeby stanąć na podium. To za mało - był czwarty! Gdyby się "ośmioił" wtedy może... ;)
Sześciojenie się pomogło Darkowi Czyżowiczowi - trenerowi IRONMANA
Szczecin i czołowemu IRONMANOWI w swojej kategorii wiekowej na świecie. Był po biegu bardzo zadowolony. "Kurosi" wystarczyło się "czworoić", by wykonać zadanie ;)
Do mistrzostw świata we Włoszech jeszcze ma czas szlifować formę. "Czarna" sześcioiła się, by... wygrać z córką Moniką. Udało się!
Była 2 sekundy przed nią. Monikę usprawiedliwiał fakt, że w związku ze zbliżającą się maturą na systematyczne treningi nie ma zupełnie czasu. Chciała tylko ukończyć bieg w dobrej formie. Wznowi treningi na studiach. Trzy koleżanki z biegowych tras: Monika Andrzejewska,
Paulina Włodarek i zwyciężczyni - Ania Nicińska.
Dobry trener to biegający trener.
Tomek Lewandowski nie zapomniał, że kiedyś był znakomitym biegaczem. Teraz trenuje - między innymi - swego brata Marcina (jest na obozie kadrowym w RPA). Najlepiej poznaje swych podopiecznych na wspólnych treningach. Wtedy widać wszystko jak na dłoni. Bogdan Michoński wprowadzał mnie w tajniki biegania
podczas mych pierwszych miesięcy wyczynowego treningu, czyli w roku 1977. Duuuuuużo mu zawdzięczam! Na pierwszych imprezach studenckich był zwykle przede mną.
To zdjęcie z zawodów akademickich w 1977 roku. Nic się nie zmieniliśmy - ot, włosy są krótsze ;) Andrzej Brzozowski przyjechał na imprezę z "maratońskiego" Dębna.
W niedzielę organizuje tam bieg na 10 km. Skorzystam z zaproszenia mnie na tę imprezę. Dyrektor biegu - Marian Kosakowski, etatowy pracownik
sponsora tytularnego imprezy - firmy STRABAG, był za bardzo zajęty przy organizacji, by wystartować w "swoim" krosie. Innych imprez nie odpuszcza. 2:52 w berlińskim maratonie kilka lat temu to niezła wizytówka biegowa - prawda? :) |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |