|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną LA-Statystyka Kalkulator |
|
|
.
|
Ulica
Jedności Narodowej w Szklarskiej Porębie to jedno z najbardziej
znanych miejsc w Polsce: charakterystyczne domy, a w tle niesamowity
widok na masywne zbocze Szrenicy ze Schroniskiem pod Łabskim
Szczytem.
Trener
Urbański – jeden z najbardziej utytułowanych polskich trenerów
pływania (to on doprowadził Artura Wojdata do medalu IO w Seulu oraz
do rekordu świata) czuwa nad pływackim rozwojem kadrowiczów. Woda w
basenie hotelu „BORNIT”
niemal gotowała się, gdy sunęli w tempie motorówek od ściany do
ściany.
Po
pływaniu czas na rower. Zakręt Śmierci znam bardzo dobrze z okresu
kariery sportowej, gdy wylewałem tam litry potu na mocnych
treningach. Tym razem „zaliczałem” go w samochodzie jadącym
z zawodnikami, którzy kilkakrotnie ćwiczyli tu podjazdy.
Po
obiedzie trening biegowy. Na nich czuję się jak ryba w wodzie. Mogę
przecież realizować niemal każde zadanie wraz z moimi podopiecznymi
– nie tylko z dziewczynami, chociaż na nie zwracałem najwięcej
uwagi ;-)
Najlepszy
polski triathlonista – Marek Jaskółka, realizował plan
biegowy bez większych problemów. Jego impreza docelowa to wrześniowe
MŚ w Japonii. Jest czas, by solidnie trenować i szlifować formę
serią kolejnych startów. Najbliższe ma w Jabloncu (29.05.) i w
Madrycie (PŚ – 5.06.).
Na stadionie spotkałem niespodziewanie swojego pierwszego trenera (z lat 70.) – Andrzeja Wollherra. Przyjechał tu z żoną Adrianą oraz z córką Tiną (400, 400 mpł) i synem Maikiem (biegi średnie) na tygodniowy trening z Niemiec, gdzie mieszkają od 1981 roku.
Posiłki w ośrodku „MARATON”, gdzie byliśmy zgrupowani, to okazja do oglądania „galerii sław”. Zdjęcia największych sław polskiej lekkiej atletyki, które tu często mieszkają, zdobią ściany jadalni.
Jedną
ze sław z galerii – Tomasza Czubaka, aktualnego rekordzistę
Polski w biegu na 400 m, można było w tym czasie podglądać na
treningu na stadionie. Ciekawostką jest jednak fakt, że Tomek
szykował się tu do Mistrzostw Świata... Strażaków, które odbędą
się w kanadyjskim Quebecku. Kontuzja i nieudana operacja spowodowały,
że musiał zrezygnować z wyczynowego treningu. Jest teraz zawodowym
strażakiem, ale bawi się jeszcze w bieganie. Tomek zapewniał, że w
Kanadzie zejdzie na 400 m poniżej 50 sekund. To powinno dać mu
medal. Medal MŚ Strażaków to nie medal olimpijski, a o takim marzył
Tomek, ale... takie jest życie. |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |