O sobie   Moje bieganie   Moje książki    LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Widok ze Starorobociańskiego Wierchu na wschód.


Patryk z pełnym ekwipunkiem schodzi ze Starorobociańskiego.


Dzień 2 - w drodze na Czerwone Wierchy.



Wiatr dawał się we znaki, szczególnie powyżej 2 000 metrów.


Kierunki mówią same za siebie.


Pogoda w tatrach zmienia się błyskawicznie.


Zejście, a raczej zjazd na butach z Kasprowego Wierchu.


Dzień 3 - Czarny Staw Gąsienicowy, z tyłu Patryk.


Zawratowi Żleb, szlak przeciera Andrzej z Jarkiem.


Mały Kozi Wierch + Szymon.



Znów Mały Kozi Wierch + Szymon z oddali.


Zejście do Doliny Pięciu Stawów od strony Zawratu.


Plecaki nam nie pomagały, ale za to ulga w schroniskach po zdjęciu ciężaru była ogromna.


Dolina Pięciu Stawów.


Widok z Doliny Pięciu Stawów na stronę północno-zachodnią.


Helikopter wraca z akcji z rejony Morskiego Oka/Szpiglasówki.


Dzień 4 - Widok na 5 stawów ze szlaku na Morskie Oko.


Wejście na Rysy - Morskie Oko i Czarny Staw.



Już nieco wyżej.


Widok z najwyższego punktu Polski.


Brygada Rysy, od lewej: Andrzej, Jarek, Szymon.


Zejście w dół - Jarek prowadzi.


Kolega ze schroniska :)


Copyright 2009 Jerzy Skarżyński