|
O sobie Moje bieganie Moje książki Biegaj ze mną LA-Statystyka Kalkulator |
|
|
.
|
JOYCAT
z grupy SBBP ma już za sobą kilka maratonów. Chętnie pobiegłaby w
Warszawie i w tym roku, ale została – jak to określają jej
znajomi – „ciężarówką”, latem powinna urodzić
upragnionego synka. Za rok pobiegnie na pewno, być może wioząc
rocznego Maksia w specjalnym wózku. Wiadomo – czym skorupka za
młodu nasiąknie...
Zanim
jeszcze ruszyliśmy na symboliczną trasę tegorocznego biegu pytań
do mnie było mnóstwo. Przy okazji rosła ilość zapisów do drużyny
„Gazety Wyborczej”, która patronuje imprezie. Ponad 140
debiutantów zadeklarowało już udział w maratonie. A to dopiero
kwiecień! Wygląda na to, że tegoroczny maraton pobije rekord
frekwencji sprzed ćwierćwiecza i ubiegłoroczny rekord Maratonu
Poznań. Oby!
W
końcu stanęliśmy na symbolicznej linii startu, u stóp Kolumny
Zygmunta. Niektórzy twierdzili, że król o mało nie spadł na dół,
wychylając się niebezpiecznie, by zobaczyć, co tam oni wymyślili
tym razem! A może zafascynował go głos prowadzącego inaugurację
dziennikarza – Maćka Kurzajewskiego?
Biegnąc
truchtem od punktu do punktu, przedstawiano przebieg nowej trasy. Było
łatwo, bo bieg był rozegrany w odpowiedniej skali. Cały
42-kilometrowy dystans maratonu był około 2-kilometrowym odcinkiem
podczas tej prezentacji. Tu padały pytania do lekarza, który
przestrzegał, żeby sprawdzić stan zdrowia, zanim ruszymy na
treningowe trasy. Strzeżonego Pan Bóg strzeże!
Nie
zabrakło pytań o pulsometry, napoje izotoniczne, odpowiednie obuwie
– o wszystko, co pomoże każdemu biegaczowi dobrze się
przygotować, by w zdrowiu dobiec do mety. Właśnie – dobiec, a
nie ukończyć bieg. To zasadnicza różnica!
Wraz z Maćkiem i dyrektorem biegu – Markiem Troniną,
„troiliśmy” się, by zaspokoić ciekawość biegaczy.
Liczba pytań niemal przerażała, ale była dowodem na to, że
kandydaci na maratończyków nie zamierzają biegać „bez głowy”,
a domagają się szerokiej wiedzy na ten temat. Muszę się śpieszyć
z wydaniem „Biegiem przez życie”, by choć częściowo
ten pęd zaspokoić.
W tym miejscu 18 września będzie usytuowana linia mety 27. Maratonu Warszawskiego. Prawo startu mają przynajmniej 18-latkowie, więc ten „mały” przed nami biegł... poza konkurencją. Kto więc „wygrał” tę inaugurację? Osądźcie sami! Szczegółów dotyczących historii maratonów warszawskich i tegorocznego 27. Maratonu Warszawskiego szukajcie w www.maratonwarszawski.com |
|
Copyright 2005 Jerzy Skarżyński |