O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

.


To widok z Odry w kierunku północnym.


A to na południe. Mgła przesuwa się na północ.


To niebieskie, to burta tylna wodowanego statku, stojącego jeszcze "grzecznie" na pochylni.


.


PLYCA na pochylni w całej okazałości.


Ruszył! Powoli zmierza w kierunku wody.


.



.


.


.


Cztery kotwice, które mają wyhamować rozpędzony statek, jak widać, wiszą jeszcze na burcie...


Dwie z nich zostały już zwolnione...


Widać, jak napinają linę hamującą.


Dwie kolejne wpadają do wody...


Statek wytraca prędkość...



Fala, która powstała podczas wodowania o mało nie przelała się przez próg nabrzeża, na którym staliśmy. Zbyszek widząc zbliżające się "tsunami "krzyczał, żebym wskoczył na stojące obok stalowe rusztowanie, ale na szczęście do "zalania" nabrzeża nie doszło. Ponad metrowej fali zabrakło ok. 10 cm.


.


.



.


.


.


.


.


.



.


.


.



.


.


.


.


Copyright 2008 Jerzy Skarżyński