O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Brak prądu od rana nie był czymś niezwykłym, ale wyjące syreny karetek i wozów strażackich, które co rusz mknęły ulicami, nie wróżyły nic dobrego. Z radia (z komórki) dowiedziałem się o paraliżu miasta, który ma potrwać do godz. 16-19, do chwili wymiany słupów wysokiego napięcia, które runęły pod naporem śniegu i wiatru.
Byłem umówiony na spokojne rozbieganie - Sławek w niedzielę zdobył brąz w MP Lekarzy w Bukówcu na 15 km, a Grzegorz powalczy w niedzielę w Dębnie w maratonie. Lekkie rozbieganie wszystkim nam pasowało. Co było od chwili wyjścia z domu - zobaczcie sami!
Dla niewtajemniczonych podpowiem, że w Lasku Arkońskim biegniemy trasą, którą czasami jeżdżą samochody służb leśnych, a nie leśnymi ścieżkami!

.


.


.


.


.


.


.


.



.


.


.


.


.


.


.


.



.


.


.



.


.


.


.


.


.



.


.


.



.


.


Zima to najpiękniejsza pora roku! Szczególnie w Lasku Arkońskim. Nieprawdaż?


Copyright 2008 Jerzy Skarżyński